Oglądając mecze pewnie słyszycie te wycie na trybunach. To nic innego jak vuvuzela właśnie. Czyli trąbka do trąbienia na meczu piłkarskim. Vuvuzela zwana także lepatatą wydaje przeraźliwie głośny dźwięk, osiągający natężenie nawet 122 dB. Z założenia vuvuzela miała przypominać trąbienie słonia. Kilka ciekawostek na temat tej głośnej trąbki:
- pierwotne jej egzemplarze wykonywano z metalowych puszek – dzisiaj produkowane są masowo z plastiku;
- maksymalny dźwięk vuvuzeli – 127 dB - jest porównywalny z dźwiękiem, jaki wydaje piła łańcuchowa
- w Zakładzie Patologii Komunikacji Uniwersytetu w Pretorii przeprowadzono badania, które pokazały, że hałas powodowany przez trąby na wypełnionym przez 30 tys. kibiców stadionie sięgał prawie 140 decybeli - co jest niebezpieczne dla zdrowia człowieka nawet, gdy zastosuje się stoppery;
- Austriacka Federacja Piłkarska wprowadziła w 2009 zakaz wnoszenia na trybuny vuvuzeli.
Hmm, tak więc chyba całe szczęście, że nas tam nie ma na tych meczach.
Jak wygląda vuvuzela i jak się na niej trąbi?
A tutaj koncert na vuvuzelę
niedziela, 13 czerwca 2010
Była makarapa, czas na vuvuzelę!
Etykiety:
afryka,
kibice,
makarapa,
mistrzostwa świata,
piłka nożna,
stadion,
vuvuzela
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
0 komentarze:
Prześlij komentarz