
Właśnie skończyłam czytać książkę z nowej fantastycznej serii Trudi Canavan Trylogia Zdrajcy. Pierwsza księga nosi tytuł Misja Ambasadora. Miło wrócić do losów Sonei z Trylogii Czarnego Maga. A dzisiaj o tych książkach piszę nieprzypadkowo, bo z okazji 71 rocznicy ekranizacji fantastycznej książki dla dzieci pt. Czarnoksiężnik z Oz autorstwa L. Franka Bauma, o czym poinformował mnie wujek Google zaraz po włączeniu komputera.

Książka ta została wydana w Chicago w 1900 roku, a najpopularniejszą jej ekranizacją jest musical o tym samym tytule w reżyserii Vicotra Flaminga z 1939 roku. Hmmm, a ja się zastanawiam, czy czytałam tą książkę zaliczaną do kanonu światowej literatury dziecięcej. Nie przypominam sobie szczerze mówiąc, chociaż gdzieś mam w głowie obraz Blaszanego Drwala. No nic, póki co zamierzam przeczytać inną pozycję, właśnie wczoraj odebrałam prawie tysiąc stron autorstwa Falcones Ildefonso, które przeniosą mnie do szesnastowiecznej Hiszpanii. Mowa oczywiście o Ręce Fatimy. Pytanie tylko, kiedy ja to przeczytam? Ostatnio zastanawiałam się, czego mi najbardziej brakuje z „wolności”, jaką zabiera narodzenie się dziecka. Oczywiście czasu dla siebie, ale w tym czasu na czytanie książek. Co ciekawe jak Maks był mały i ja spędzałam urlop macierzyński, to pod nieobecność męża w domu mogłam czytać, czytać i czytać. Potem się zmieniło i teraz czas na czytanie jest wykradziony z codziennego rozkładu dnia.
Dlatego bardzo się cieszę, że w ostatnim czasie udało mi się skończyć dwie pozycje: wspomnianą już Misję, a także Szwaczki autorstwa Frances de Pontes Peebles (też nie cienka, bo „jedyne” 656 stron). Ta ostatnia to debiut nowego talentu literackiego, opisuje sagę rodzinną rozgrywaną w Brazylii w latach trzydziestych XX wieku. Jak dla mnie piękna powieść o miłości – tej rodzicielskiej, jak i tej między kochankami, marzeniach, pragnieniach, życiu. Polecam!A na moim regale z książkami czekają jeszcze Pan Lodowego Ogrodu (ale już się dowiedziałam, że ponoć znowu się nie kończy, więc może poczekam na kolejny, czwarty tom), Władca Barcelony, Trudi Canavan z serii Era Pięciorga, Mario Vargas Llosa z niegrzeczną dziewczynka i pewnie jeszcze kilka pozycji, o których teraz nie pamiętam, a czekają, aż je przeczytam. A teraz niestety mam embargo na kupowanie książek, w zamian za okna dachowe ;) Szczegóły może już wkrótce!
0 komentarze:
Prześlij komentarz