Dzień 21 marca kojarzy się z Pierwszym Dniem Wiosny, no może jeszcze co niektórym z Dniem Wagarowicza. Tylko nieliczni wiedzą, że także w tym dniu obchodzony jest Światowy Dzień Zespołu Downa. Dlaczego akurat 21 marca? Data jak się okazuje nie jest przypadkowa. Liczba 21 to nic innego jak 21-wszy chromosom w materiale genetycznym człowieka, a 3 (jak marzec) oznacza jego odmienność – u osób z zespołem Downa pojawia się dodatkowy, trzeci chromosom, zamiast zwykle występującej pary. Inna naukowa nazwa choroby zwanej zespołem Downa to trisomia 21.
Pewnie się zapytacie, skąd jestem taka mądra i co mnie naszło na taki temat. Przecież nie ma dzisiaj logo Google dedykowanego kartce z kalendarza…
W tym roku Światowy Dzień Zespołu Downa obchodzony jest dopiero po raz szósty. Od 2005 roku z tej właśnie okazji organizowane są na całym świecie różnego rodzaju wydarzenia kulturalne, sportowe czy naukowe, które mają na celu zwiększenie świadomości społeczeństwa o tej chorobie. I właśnie w warszawskim Fotoplastikonie otwarto dzisiaj wystawę zdjęć pt. „Down w 3D - Życie w pełnym wymiarze". Autorem fotografii jest Tomek Meuś, a bohaterami młodzi ludzie z zespołem Downa pokazani w codziennych sytuacjach: opieka nad dzieckiem, przygotowania do ślubu, zakochaną parę. Ale te sytuacje, dla nas codzienne, dla osób z 3-cim chromosomem są nieprzypadkowe. Ludzie z zespołem Downa nigdy nie zaspokoją jednego z najbardziej podstawowych ludzkich pragnień, jakim jest intymne bycie z drugą osobą, posiadanie dziecka czy możliwość założenia własnej rodziny.
Podczas zmieniających się w Fotoplastikonie trójwymiarowych zdjęć odtwarzane są nagrania oryginalnych rozmów i wypowiedzi bohaterów zdjęć. Możemy usłyszeć, że wbrew naszemu postrzegania osób z zespołem Downa, ludzie ci dorastają, nie są wiecznymi dziećmi. W tych nagraniach urzekła mnie prostota postrzegania świata, nieskomplikowanie w relacjach, naturalność, od której my, zdrowi ludzie jesteśmy tak często tak daleko.
Dzisiejsze doświadczenie, odwiedzenie wystawy, chociaż tak krótkie i ulotne, dało mi w ten pierwszy dzień wiosny nadzieję, radość, światło. Przypomniało o kruchości ludzkiego życia, o najważniejszych wartościach, jakimi trzeba się kierować w życiu.
A zdjęcia – tak proste i zwyczajne, ale jak dla mnie uchwycony wyraz twarzy bohaterów mówi wszystko: tęsknota za założeniem rodziny, za bliskością z drugą kochaną osobą, radość ze wspólnych codziennych czynności. Panie Tomku – jeszcze raz dziękuję za zaproszenie i gratuluję, bo na pewno wzruszył Pan swoimi zdjęciami niejednego zaproszonego przechodnia.
poniedziałek, 21 marca 2011
Trzeci chromosom
Etykiety:
fotoplastikon,
ramki na zdjęcia,
tomasz meuś,
tomek meuś,
warszawa,
wystawa
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
0 komentarze:
Prześlij komentarz